18 sierpień 2021 20:09
19/08/2004 "telewizyjna Służba Bezpieczeństwa" (TSB) …

Niezawodny, trwały, łatwy w obsłudze...
18 sierpień 2021 20:09
19/08/2004 "telewizyjna Służba Bezpieczeństwa" (TSB) …
Osloer Str. 111, 13359 Berlin, Niemcy
Usługi dla banków
Otwieranie masek samochodowych
Montaż zamków
Naprawa zamków
Produkcja kluczy
Otwieranie drzwi
Немец BLN
Znam Herrmanna od 20 lat jako miłego sąsiada, jego praca jest bardzo dobra, mogę go tylko polecić.
Hansgeorg Gurklys
Szybkie i przyjazne załatwienie zlecenia, kompetentna obsługa
in the city
Velten no locksmiths.
Search in a nearby city
FloFilz
Klucz w ciągu 2 minut od złamanego!! Klucz został skopiowany, który pasował idealnie. (Nawet lepiej niż stary.) Lepiej być nie może, świetnie!
Ralph Schlegel
Zawsze jest zamknięte. Przy telefonie, poczta głosowa 🤷
Hans Peter
Bardzo niezawodny, uprzejmy i przyjazny! Zawsze chętnie!
Piper
Przyjazna obsługa i szybka dobra praca.
Frank Richardt
Prawo gospodarki. Albo: Groteskowe spotkanie z usługodawcą kluczy, Zackiem, który niestety w ogóle nie jest na czasie: Zanim można wykonać to, co się właściwie chce, duży młody blondyn w panice (bez berlińskiego akcentu, rzekomo mimo to właściciel) zapewnia, że nie ma w ogóle czasu! Więc w niepewności i w pośpiechu przedstawiam moje najważniejsze z trzech spraw: że potrzebuję nowego klucza do przyniesionego prostego zamka do drzwi. Jakbym prosił go, żeby wyczyścił moją toaletę swoją szczoteczką do zębów, wykrzykuje do mnie histerycznie: NA TO nie ma teraz czasu. Jeśli, musiałbym zostawić zamek, bo musiałby SZUKAĆ, a TO może zająć dużo czasu! Ile to mniej więcej kosztuje? TO zależy od długości poszukiwań. „Naprawdę?” Tak, oczywiście, krzyczy na mnie: TO w końcu jego praca! „Szukanie kluczy? Myślałem, że sam wykonujesz klucz!?” „Tak, mógłbym, ale TO na pewno nie chcesz płacić!” „Jak długo mogłoby to mniej więcej potrwać?” „Jak powiedziałem: TO mogę ci powiedzieć!” „Godzinę?” „Może być!” „A ile byś mi za to policzył?” No, swoją stawkę godzinową, oczywiście: (skromne) 50 euro! - Ponieważ wciąż myślę, że żartuje, uśmiecham się do niego: „A co, jeśli w ciągu tej jednej godziny NIE znajdziesz odpowiedniego klucza? Czy powinienem wtedy zapłacić 50 euro za nic?!” Tak, oczywiście! Musi w końcu z czegoś żyć. - Nie żartuję: mówi to śmiertelnie poważnie!... Proponuję, że wrócę później, kiedy będzie pasować? Za godzinę lub dwie - ale WTEDY też musi szukać! Więc właściwie wszystko jedno, czy teraz szuka, czy później. A po tym, jak oburza się na niechlujstwo swoich klientów, którzy nie dbają o swoje zamki, wtrąca mimochodem, jak dużo taniej byłoby kupić nowy zamek, który kosztuje tylko 10 euro... „No to biorę oczywiście nowy zamek!” Dlaczego nie mówi tego od razu? Podczas gdy on szuka z tyłu, zastanawiam się, jak wysoko policzy za te poszukiwania, odkrywam za sobą na ścianie kartkę z „Prawem gospodarki”: mówi, że wartościowe rzeczy nie są dostępne za małe pieniądze. Hm. A na drugiej ścianie jest napisane: „Nie chcesz mieć włamania, idź do Zacka!” Nowy zamek kosztuje 15 euro. Czy pasuje, nie potrafi dokładnie powiedzieć. Podejmuję drugą próbę: stabilniejszy klucz do mojego no name-zamku łańcuchowego, który dobrze mi służy, lepiej przynajmniej niż cały złom od Abus. Ale również w tym przypadku głośny, podekscytowany i zdecydowanie niechętny rzemieślnik musiałby ponownie wyruszyć na nieprzewidywalnie kosztowne poszukiwania, więc rezygnuję. Odważony przez dostarczoną ulgę, w końcu przedstawiam nawet moją trzecią sprawę: pokazuję mu zdjęcie bolca do klamki, dowiaduję się, że musi być ostrożnie wyjęty, prawdopodobnie od dołu do góry. Za tę wskazówkę przyznaję mu drugą gwiazdkę. A ponieważ bez problemu przyjmuje nieodpowiedni zamek, nawet trzecią. Więcej nie da się zrobić.